Nie wytrzymała Drukuj
środa, 28 lipca 2010 10:42

Kowalski zmarł na skutek urazu głowy.

Prokurator przesłuchuje zatrzymaną żonę:

- W jaki sposób doszło do tego nieszczęśliwego wypadku?

- Zwyczajnie. Poszliśmy do sklepu po buty dla niego. Mąż to człowiek bardzo nerwowy i niezdecydowany, więc mu mówię;

„nie śpiesz się, wybierz dobrze”.

Po siedmiu godzinach wreszcie je kupiliśmy.

Wróciliśmy do domu, mąż mierzy buty i mówi:

„Za ciasne”.

Nie zabiłby pan?!


Podziel się tą informacją
Facebook! Facebook!
 

Reklama

Najnowsze Komentarze

stat4u